Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Odbiorniki, które przewinęły sie przez moje ręce


Pierwszym był to AR-3030 firmy AOR, jest rx pozwalający odsłuchiwać częstotliwości w zakresie od 30 kHz do 30 MHz. Pozwala on na odbiór emisji AM, SyncAM, SSB oraz FM. FM na SW jest mało przydatne, ale rx ma możliwość dołożenia konwertera z zakresu 118 - 146 MHz lub 140 - 170 MHz. Jednak z przykrością stwierdzam, że nigdzie nie mogę go dokupić. Odbiornik bardzo dobrze sprawuje się przy odbiorze AM lub SyncAM, ma bowiem wbudowany filtr na II pośr. firmy Collins o szerokości 6 kHz. Filtr nie wydaje się być bardzo wąski jednak jego zaletą jest stromość zboczy oraz równomierność charakterystyki w zakresie przenoszenia. Dodatkowo podczas odbioru AM jest możliwość przełączyć na wąski filtr 2,3 kHz Muraty (używany zasadniczo do emisji SSB). Tutaj opcjonalnie można, po wylutowaniu filtru Muraty, dokupić filtr Collinsa (2,5 kHz) i wlutować w jego miejsce. Jednak tego filtru nie dokupywałem ze względu na cenę (ok. 270 zł).

Zdjęcie płyty czołowej mojego egzemplarza:
Kolejnym moim odbiornikiem był DE-1103 firmy Degen. Jest to dość specyficzny odbiornik. Należy do grupy przenośnych odbiorników globalnych z możliwością odbioru emisji SSB. Jest produkcji chińskiej, lecz w niczym nie przypomina typowej tandety z Chin, jaką znamy z bazarów. Konstrukcja jest solidna, odbiornik jest bardzo czuły, przy tym na zakresie sw jest odporny na silne sygnały a wynika to z konstrukcji I mixera. Drobna wadą Degena jest brak obwodów wejściowych, co powoduje przy używaniu zewnętrznej anteny na sw, przesłuchy bardzo silnych stacji radiowych z innych częstotliwości. Ja poradziłem sobie z tym robiąc dodatkowy preselektor dostrajany do odbieranej w danej chwili częstotliwości. Bardzo korzystnie wygląda jego cena w porównaniu do globalnych rx np. Grundiga lub Sony. Nowego Degena można kupić w Ebayu w cenie ok. 220 zł wraz z przesyłką z Chin. W komplecie dostajemy małe słuchawki douszne, antenę ok. 10 metrową na sw, 4 akumulatorki oraz ładowarkę, która jest jednocześnie zasilaczem do radia. Ceny odbiorników Grundiga (np. seria Satellit) lub Sony (ICF 7600 G) zaczynają się od około 500 zł za egzemplarz używany.

Obydwa odbiorniki mają już nowych właścicieli. W tej chwili jednym z posiadanych przeze mnie jest odbiornik firmy Grundig - Satellit 500.

Został zakupiony na allegro niestety w stanie lekko do naprawy oraz renowacji. Mój odbiornik nie posiadał klapki od baterii, musiała zostać dorobiona oraz porysowaną siatkę głośnika. Siatka została zdjęta i pomalowana od nowa. Efekt widac na zdjęciu. Po stronie elektrycznej wymagał regulacji i strojenia. Teraz odbiera stacje ogólnopolskie na FM ok. 90 km od nadajnika z całkowicie złożoną anteną teleskopową z dość dużym sygnałem. Jedyny uszkodzeniem było niedziałające podświetlenie skali. Niestety elementy sterowania podświetlaniem są zamontowane na płytce wyświetlacza, która jest połączona na stałe z płytka sterowania i PLL oraz kompletnie zekranowana. Ryzyko rozbierania płytki było zbyt duże, więc połączyłem żarówki ze sobą na skrajach płytki i dorobiłem osobny układ włączania podświetlenia.

Dodatkowo wykonałem pewna modernizację. Dotyczy ona układu ładowania akumulatorków. Odbiornik może być zasilany z czterech aku R20. Układ ładowania daje 150 mA prądu ładowania. Obecnie akumulatorki maja nawet 10Ah pojemności. Ja posiadam aku o poj. 6Ah. W efekcie trzeba było zwiększyć prąd ładowania. Układ oryginalny zrealizowany jest na tranzystorze i ograniczeniu prądu dwoma rezystorami, niestety ten układ nie nadawał się do zwiększenia prądu - przy prądzie ponad 300 mA rezystory już się paliły. W efekcie zrobiłem osobna płytkę, na której jest omawiany wcześniej układ załączania podświetlenia oraz ładowania, zrealizowany na źródle prądowym na LM317. Układ ładowania daje 450mA prądu. Więcej nie daje ze względu na ograniczone chłodzenie układu LM317.
Efekt działania podświetlenia widać na zdjęciu. A z głośnika płynie France Bleu …
Konwerter UKF 120 - 150 MHz


Ze względu na brak możliwości dokupienia dedykowanego konwertera do odbiornika Aor, postanowiłem poszukać czegoś innego. Dobrą alternatywą są konwertery firmy Yaesu serii FRV. Problem istnieje w trudności ich zakupieniu. Jeśli już pojawią się to są cenione przez sprzedającego. Drugi problem jest w tym, że skonstruowane są jako konwertery przełączane na 3 zakresy po 10 MHz w różnych konfiguracjach. I jak jak się trafi możliwość kupienia to z reguły nie na ten zakres co chcemy.

Dlatego też nie pozostało nic innego jak zrobić konwerter samemu. Posiłkując się książką Zdzisława Bieńkowskiego "Poradnik UKF", oraz artykułem ”Konwerter 2-metrowego pasma amatorskiego na pasmo 10-metrowe” opublikowanym w piśmie Elektronika Praktyczna nr 11/2000, skonstruowałem konwerter 120-150 MHz, przełączany co 1 MHz i przesuwający odbierane częstotliwości do zakresu 29-30 MHz. Ten zakres wybrałem doświadczalnie jako najmniej zakłócony. Ważne jest też żeby wybrać zakres, w którym nie ma stacji radiowych, bo będą powodowały przesłuchy i będziemy pewni że odbieramy coś na UKF a to będzie stacja przenikająca z krótkich fal.

Schemat części konwertera z Elektroniki Praktycznej jest widoczny na rysunku poniżej. Oryginalny konwerter posiadał zamiast heterodyny stały generator kwarcowy, jednak był on nieprzestrajany i tylko na zakres 144 - 146 MHz. Jednak jego zaletą była czystość i stabilność sygnału z generatora. W przypadku użycia pętli PLL jako generatora słychać lekkie drżenie sygnału, jednak słychać to tylko przy emsji SSB.
Jako heterodynę zastosowałęm generator LC korygowany pętlą PLL zawartą w układzie SAA1057. Sterowaniem układem PLL oraz wyświetlaczem zajmuje się mikroprocesor AT89C2051. Wybór elementów był podyktowany dostępnością w mojej szufladzie. Układ SAA1057 ma jedną bardzo ważną zaletę, mianowicie wyjście testowe. Można zaprogramować układ tak, aby na tym wyjściu był sygnał o braku synchronizacji pętli. Jest to bardzo przydatna rzecz podczas uruchamiania, bowiem mamy wtedy pewność, że cały układ heterodyny generuje prawidłową częstotliwość. Do tego właśnie służy dioda LED widoczna na zdjęciu ponad przyciskami od zmiany częstotliwości. Jeśli jest wygaszona, znaczy to że pętla jest w synchronizacji.

Widok konwertera z przodu:
Oraz widok wnętrza:
Na wierzchu odsłonięty z ekranów sam konwerter, pod spodem w obudowach po głowicach TV, generator (heterodyna) w jednej, a w drugiej pętla fazy SAA1057. Po lewej stronie zasilacz wraz z procesorem.


Widok płytki samego konwertera:
Konwerter spisuje się dość dobrze, lecz ze względu na zakres pracy (ponad 30 MHz) obwody wejściowe widoczne na schemacie jako cewki L6,7,8 są przestrajane diodami pojemnościowymi. Z tego względu, podczas przestrajania, dochodzi czasami do wzbudzania się drugiego członu konwertera (mieszacza). Jeszcze tego do końca nie wyeliminowałem, lecz nie przeszkadza mi to za bardzo, ponieważ zjawisko to występuje na zakresach mniej ważnych dla mnie.

Konwerter współpracuje z anteną 5/8 fali obliczoną na częstotliwości pasma amatorskiego dwu metrowego (144-146 MHz). Nie jest więc idealna np. na pasmo AIR ale do zabawy w Acars działa to wszystko bardzo skutecznie. Więcej o Acarsie będzie w części ciekawostek UKF.
Aktywna antena ferrytowa


Aby móc posłuchać czegoś poniżej dwóch megaherców potrzebna jest dość długa antena. A chcąc dodatkowo wyłapać coś poniżej LW potrzebna jest bardzo długa antena. Alternatywą do tego jest antena ferrytowa. Odbiornik Aor nie posiada wbudowanej anteny ferrytowej, więc po kilku testach zaprojektowałem własną. Mój projekt to antena aktywna, czyli z separacją tranzystorem polowym. Zalety takiego rozwiązania to większy sygnał - ponieważ sygnał brany jest nie z uzwojenia wtórnego, a z głównego które ma większą liczbę zwoi. Dodatkowo tranzystor polowy w układzie wtórnika obciąża antenę w tak minimalny stopniu, że stroi się ona bardzo ostro. Dodatkowo cewki fal średnich i długich nie muszą być separowane od siebie.

Schemat anteny widoczny jest na rysunku poniżej.
Ilości zwoi poszczególnych uzwojeń należy dobrać doświadczalnie w zależności od posiadanego rdzenia. W moim przypadku uzwojenia mają po:

         1-2 50 zwoi
         2-3 100 zwoi
         3-4 150 zwoi

Zakresy pokrywane przez antenę (bez dodatkowych kondensatorów):

         1-2 500-2000 kHz
         1-3 150-500 kHz
         1-4 60-150 kHz

Niższe częstotliwości można osiągnąć poprzez dołączanie dodatkowych pojemności równolegle do kondensatora zmiennego. Zasilanie układu to bateria 6F22 przy poborze prądu poniżej 1 mA.

Zrobiłem prosty test odbierając stację amatorską w paśmie 160m i przewaga była na korzyść anteny ferrytowej w stosunku do kilkumetrowego odcinka drutu. Podczas odsłuchu stacji przełączałem wejście odbiornika. Efekty były następujące:

         Antena zew. - sygnał stacji S5, poziom szumów S3
         Antena ferrytowa - stacja S4, poziom szumów S1 (wskaźnik się nie wychylał)

Odsłuch był przyjemniejszy na antenie ferrytowej ze względu na niższy poziom tła.
Mysteries of Short Wave

Liczniki